„Possessor” – ciemna strona technologii

„Possessor” to dzieło Brandona Cronenberga, stanowiące połączenia thrillera z gatunkiem science fiction. Może przywodzić na myśl słynne „Czarne lustro”, czyli serial dostępny na Netflixie. Ukazuje bowiem manipulowanie człowiekiem przez zaawansowane technologie, które potrafią całkowicie wpłynąć na ciała i umysły wybranych jednostek. Pojawia się jednak osobnik, który niespodziewanie stawia opór i nie pozwala zawładnąć swoim umysłem. Czy Colinowi (w tej roli Christopher Abbott) uda się odnaleźć człowieka, który chciał się włamać do jego umysłu?

„Possessor” – połączenie „Incepcji” z „Czarnym lustrem”

Fabuła wydaje się opierać na motywie opętania, jednak wszystko zostało przedstawione w zupełnie nieszablonowy sposób. W „Possessorze” widzimy świat, w którym nowoczesna technologia umożliwia ludzkości przekraczanie granic własnego ciała. Przedstawiona w historii rzeczywistość jest posthumanistyczna, a tym samym pozbawiona religii i metafizyki. To człowiek jest tutaj panem swojego życia, nie zaś żadna siła wyższa.

Głównym źródłem grozy w „Possessorze” jest ciało. Bardzo istotne są tutaj wątki transpłciowości i transhumanizmu. Nie ma wyraźnego podziału na kobiecość i męskość, a wszystko wydaje się zatracać w perwersyjnych fantazjach dotyczących seksu i przemocy.

Oglądanie historii „Possessora” to prawdziwa uczta filmowa, zwłaszcza dla fanów science-fiction. Film stanowi wizjonerską produkcję, której reżyserem jest Brandon Cronenberg. Całość dopełnia znakomita obsada: Andrea Riseborough, Christopher Abbott, Sean Bean oraz Jennifer Jason Leigh w rolach głównych.

Początek fabuły to historia młodej dziewczyny, która wybiera się na randkę. Nagle w jej głowie pojawia się głos, który w bezwzględny sposób rozkazuje jej, co ma robić. Romantyczne spotkanie kończy się brutalnym morderstwem.

Czy znakomity potencjał fabularny został właściwie ukazany i zrealizowany?

„Possessor” jest bogaty w dużą ilość brutalnych scen, co może odrzucać odbiorców. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że opowiada o psychopatce i płatnej zabójczyni. Nie jest to obraz dla osób nadwrażliwych, które nie potrafią znieść patrzenia na wszechobecną krzywdę i cierpienie. Film zawiera elementy horroru, jest mocny i psychodeliczny. Ukazuje niezwykle ciekawą koncepcję teorię dotyczącą nowoczesnych technologii, która dotyczy przejmowania kontroli, sposób jej wykorzystywania oraz możliwych tego konsekwencji.

Possessor” jest dziełem ważnym, szczególnie dla współczesnego odbiorcy. Dzieło Cronenberga nie należy do łatwych w odbiorze. W trakcie seansu ważne jest skupienie, wyszukiwanie podpowiedzi reżysera zawartych często w surrealistycznych scenach, a także wczuwanie się w gęstą atmosferę filmu.